Mój wnuk jest genialny!

Twoja córka jest cudowna!

Ten chłopiec jest nieustraszony.

To dziecko jest przemiłe.

Wypowiedziane z intencją komplementowania i pochwały słowa niosą znaczenie, a może naznaczenie? On, ona, ono JEST? A może bywa? „JEST” JEST STATYCZNE A ŻYCIE JEST DYNAMICZNE. Jest usztywnia i nie daje przestrzeni na ruch i zmianę (i błąd). A życiowa elastyczność to wolność i niezależność. Może więc lepiej komplementować zachowanie, a nie tworzyć ikonę osoby? Znam wielu wzorowych uczniów, dla których ikona stała się krzyżem. Ciężarem realizowania czyichś marzeń, nieustannego doskakiwania do wysoko zawieszonej poprzeczki. A każde niedoskoczenie odbierało radość, wartość i odwagę. Lepiej było kolejny raz nie ryzykować, by nie odjąć sobie genialności, by cudowność nie zblakła, a nieustraszoność i przemiłość nie wyparowały z kolejną nieudaną próbą.

  • Twój wnuk zagrał świetny mecz. Wbił piłkę główką do bramki, miał dwie przesądzające wynik asysty – tak, to był jego mecz! Ta kondycja, ten nastrój, ten moment mobilizacji. Może się jeszcze powtórzy, ale nie musi. On nie jest w klatce Twoich oczekiwań i presji sztywnych ocen. On jest sobą i bywa w różnej formie i chce mieć do tego prawo.

 

  • Twoja córka tak dojrzale dyskutowała. Nie przerywała, nawiązywała do wielu argumentów, przedstawiała swoją opinię spokojnie i obiektywnie komentowała inne. Zrobiło na tobie wrażenie jej opanowanie i bogate słownictwo. Może to przypadek a może nie. Nie oznacza, że każda kolejna rozmowa w jej wykonaniu będzie tej jakości. Nie musi przecież.

 

  • Ten chłopiec pomógł małemu kotkowi. Wyciągnął go z rowu pełnego śmieci i błota i ogrzał swoją bluzą. Sam zamoczył sobie buty i rozdarł spodnie. Kiedy to robił, był skupiony i troskliwy. Nie wiesz, czy zawsze reaguje z takim poświęceniem. Tym razem tak. Ta jedna chwila pokazała jego dzielne usposobienie, sokoli wzrok i odkryła jego altruistyczne serce. Może miał na to czas?

 

  • To dziecko ustąpiło miejsca w tramwaju nieznajomej osobie. Zauważyło jej zmęczenie, zechciało wesprzeć. Godzinę wcześniej popychało kolegę i siarczyście przeklinało. Przemiłe więc bywa. To jego wybór i decyzja, a może okoliczności. Może się przecież zdarzyć, że to ono jadąc tramwajem będzie zmęczone, obolałe po treningu, wyłączone z empatycznej obserwacji współpasażerów i nie ustąpi miejsca, a skorzysta z dostępnej wygody.

Genialny, cudowna, nieustraszony, przemiłe… Etykietki, które KAŻĄ BYĆ JAKIMŚ zamiast być sobą. Genialny miewa głupkowate pytania, cudowna się zacietrzewia, nieustraszonemu się nie chce lub brakuje odwagi, a przemiłe wstaje czasem lewą nogą.

Do etykiet motywujący rodzice i opiekunowie dołączają często w pakiecie porównania: GDY TY JESTEŚ THE BEST – ŚWIAT JEST BEEE, FEEE, BLEEE, FUUUUJ…

  • Mój wnuk jest genialny – tamten zawodnik jest gorszy.
  • Twoja córka jest cudowna – jej koleżanki nie są tak zdolne.
  • Ten chłopiec jest nieustraszony – jego kumple to tchórze.
  • To dziecko jest przemiłe – inne dzieci są mniej fajne..

Jakże często w życiu występuje jednak nieoczekiwana zmiana miejsc. Genialny staje gorszym, a cudowna nie tak zdolną, etc. Po co usztywniać przekonania dzieci o sobie narzuconym zewnętrznym wizerunkiem? Oszołomione jednym sukcesem muszą wtedy udowadniać swoją supermoc zawsze. Zamiast frajdy mają presję. Nawet jeśli dorosły myśli, że w ten sposób motywuje i wyraża podziw, to oby na myśleniu skończył i w energii tej intencji zbudował inny przekaz – brawo dla Ciebie w tej wyjątkowej chwili, a niezależności od niej życzę Ci w przyszłości!

Sukces jako kajdanki zniewala i odbiera akceptację siebie jako całości – zarówno w całym potencjale, jak i ograniczeniach. Mogę być wystarczająco dobry, nie muszę być zawsze najlepszy. Z poziomu: Nic nie muszę, wszystko mogę 😊 rozkładam skrzydła i lecę!……………….. Dopinguj mnie mądrze, bo bywam doskonały i bywam też wrażliwy.

 

Napisz swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *